wtorek, 15 kwietnia 2008

Szkolny zeszyt i niebieski atrament

Miała na imię Maryla. Pisała dziennik w warszawskim getcie. Jej notatki urwały się 27 kwietnia 1943 roku. Ostatnie zdania zapisała w bunkrze, nasłuchując wybuchów i kroków.



Projekt okładki – na razie taki. Środek – jeszcze nie wiem. Trudne. Jeszcze nie wiem, jak dać zeszytowi Maryli drugie papierowe wcielenie. To dla mnie coś więcej niż książka.



***

Patrzyłam na usta... Dziennik z getta, opracował i wstępem
oraz posłowiem opatrzył Piotr Weiser, Wydawnictwo Homini
i Państwowe Muzeum na Majdanku, Kraków-Lublin 2008
(w przygotowaniu)

Brak komentarzy: